Zwalniacie artystów!

Zdaję sobie sprawę, że z tym tekstem trafię między drzwi i futrynę. Nikt nie będzie zadowolony. Zwalniani artyści powiedzą "za mało", władcy naszej kultury… powiedzą to, co zawsze. Dla kogo i do kogo zatem o tym piszę? Częściowo do naszych radnych, z nadzieją, że "coś" poczują, że choć w tej, tak naprawdę przecież prostej sprawie, poczują się wreszcie miejskimi rajcami, kością z kości tego miasta. Częściowo – mimo wszystko – do wspomnianych władców kultury, którzy może jednak w tym nietypowym przecież przypadku wzniosą się ponad własne prymitywne uprzedzenia i sposób traktowania tych, którzy myślą inaczej i pójdą po rozum do głowy. Dla własnego dobra, dla ratowania zupełnie już spapranego wizerunku.

A zatem dobrzy ludzie, zechciejcie zauważyć, że nie zwalniacie spawaczy, kierowców, sklepikarzy. Zwalniacie artystów. Oni nie pójdą na sąsiednią ulicę i nie zaczną przeglądać ogłoszeń o pracy w konkurencyjnych firmach. Zwalniacie artystów – ludzi specyficznie wykształconych, wrażliwych, niekonkurujących na rynku jak wszyscy inni. Miasta, rajcy i burmistrzowie, jak świat światem, zawsze byli ich mecenasami. Zwalniacie artytsów – ludzi, którzy wiele lat pracowali nie tylko na własne potrzeby, ale na wizerunek miasta i na to, żebyście – prezydenci, zastępcy i naczelnicy – mogli z siebie robić mecenasów sztuki i kultury i pozować do fajnych fotek, oraz publikować laurki. Zwalniacie artystów, zatem nie traktujcie ich jak szmaciarzy, ale ludzi, przed którymi tak naprwdę powinniście czuć wstyd. Dlaczego? Bo ich zwalniacie, chociaż prez lata dawaliście im iluzję jako takiej stabilizacji. Powinniście czuć przed nimi wstyd, bo to nie oni schrzanili sprawę, ale właśnie wy, biorąc się za coś, co was przerosło, chowając się za gładkie słowa byłych już dyrektorów, które dwały wam święty spokój. Schrzaniliście to, topiąc ogromne miliony w błocie  powstałym z ciągłego tupotu biegających do was dyrektorskich nóżek. A teraz zwalniacie artystów i udajecie, że was to nie dotyczy. Dotyczy was wszystkich, a ciebie prezydencie najbardziej. A potem ciebie, zastępco, i was radni – milczący, bezrefleksyjni, niedoinformowani, Wy wszyscy zwalniacie artystów i, jeśli już nie da się inaczej, zachowajcie się godnie i jak artystów ich traktujcie. Pozwólcie im zachować godność, poczuć się ważnymi, choć trochę zrekompensować gorycz, którą czują. Pozwólcie im, bo zwalniacie artystów. A to jak ich zwalniacie będzie świadczyło o Was. Wy, całe 27 osób, w najbliższych tygodniach musicie zadecydować, jaką cenzurkę mamy prawo wam przypisać – ludzi rozumiejących co i komu robią, czy zwykłych barbarzyńców, bezideowych, bezdusznych samorządowych maszynek do decydowania. Zwalniacie artystów, a zatem robicie coś, co samo w sobie jest już obrazą historii, kultury, tego miasta. Więc nie chowajcie się przed odpowiedzialnością i zróbcie to przynajmniej godnie. Bo ci ludzie będą waszymi wyrzutami sumienia, mówiącymi, krzyczącymi, śpiewającymi i grającymi, Bo będą o was świadczyć nie tylko tu, ale jak Polska długa i szeroka. Bo coraz trudniej będzie wam ukrywać, że nie potraficie szanować ludzi, którym ten szacunek się należy za to chociażby, co również dla was zrobili. Zwalniacie artystów. A zatem zróbcie to tak, żebyśmy wszyscy mogli im spojrzeć w oczy. O was nie myślę, wy najczęściej w oczy nie patrzycie. Myślę o sobie i o innych mieszkańcach, których artystów zwalniacie.

DSC_0566

Jak to zrobić? Nie wiem. Ale mam pomysły, których boję się wymieniać, bo jako padłe z niewłaściwych ust będą przez was skreślone natychmiast. A może jednak nie? Może warto zrobić wyjątek, bo zwalniacie artystów?

Tytułujecie lwami, dajecie nagrody, niech będzie że słusznie. Wolno wam. Może zatem to jest rozwiązanie? Może gdy zwalniacie artystów warto ich najpierw nagrodzić? Chyba wiecie za co? Za lata pracy, za pokłady energii, za zawiedzione nadzieje wreszcie. Panie prezydencie, teatr to nie tylko filmy byłego wicedyrektora, w któtych mógł się Pan pokazać. To przede wszystkim artyści, których zwalniacie. Nie wystarczy im obiecać, że garstka z nich będzie wykorzystana w na razie nieokreślonych produkcjach w nowej formule. Zwalniając artystów, Pan i radni macie obowiązek dać im czas na znalezienie sobie miejsca. To nie sklepikarze, spawacze, kierowcy. Powtarzam, zwalniacie artystów. Ilu? Sześćdziesięciu? Zapłaćcie im coś w rodzaju "pomostówki". Przez dwa sezony. zapłćcie im po 15 tysięcy zł. Na sezon oczywiście. Nie jako jałmużnę, ale jako formę nagrody. Bo zwalniacie artystów, a oni mają rodziny, dzieci, swoje problemy. Zwalniacie artystów, a praca nie czeka na nich na ulicy. Dużo? 900 000 zł na rok? To zdejmijcie te środki z promocji miasta. Będzie to dla was lepsza promocja niż jakakolwiek inna wypracowana rękami Katarzyny Łosickiej, czy Niny Drzewieckiej. Nie dajcie Mistewiczowi, nie dajcie stacjom radiowym czy "Faktowi", weźcie z rezerwy budżetowej, nie kupujcie piór! Znajdźcie te pieniądze i pozwólcie artystom znaleźć sobie miejsce tam, gdzie ich potrzebują, stworzyć wlasne zespoły, spektakle…. Dajcie im w prezencie godność. Za wszystko co dla was zrobili.

DSC_0568

Jest wiele sposobów, na które można to zrobić. Zdajcie ten egzamin z przyzwoitości. Wiem, że zmiany w gliwickim teatrze są nieuniknione. Ale też wiem, że nie mogą za nie płacić ci, którzy zostawili na tych deskach talent i lata pracy. Jeśli robimy coś, czego dotąd w Polsce nie zrobiono, należy zrobić wiele nowych rzeczy. Przede wszystkim pomyśleć o ludziach – inaczej niż dotąd myślano. Właśnie dlatego, że tego w Polsce nie robiono i Polska będzie patrzyć na was.

Chciałbym być dumny z mojego miasta. A jeśli w ten sposób zwolnicie artystów – już nigdy nie będę. Wiem to na pewno.

Dariusz Jezierski

16 Comments on "Zwalniacie artystów!"

  1. Ludzie powinni za wszelka cene usunac Frankiewicza. Nawet na taczkach.

  2. Nie ma na co liczyć. Żadna z wymienionych w tekście osób: Zygmunt Frankiewicz, Krystian Tomala, Katarzyna Łosicka czy Nina Drzewiecka nie znają pojęcia godność. Wiedzą za to dobrze co to znaczy mściwość i nienawiść. I wyłącznie tym kierują się w swoich działaniach.

  3. Obserwator CeLe Bryty | 23 maja 2016 at 3:43 pm | Odpowiedz

    Panie Szanowny Redaktorze!

    Co Pan pieprzy?

    Kto zwalnia Artystów? Proszę o to zapytać Prezydenta wszystkich gliwiczan(oprócz mnie). To potwarz. On ci to namaścił swojego czasu Artystę nad artysty tytułem Mecenasa twórców (bądź takowy zamiar posiadał) . Któż to był taki ? Ano sztukmistrz  mostowy nijaki Przezes PRUiM u i członek w innych podmiotach pod tym samym adresem.  Gliwicki CELE bryta Jakim trzeba być Artystą baaaaaaaaa jakiego trzeba mieć REŻYSERA by sztukę zarabiania ok pół miliona zł pod jednym adresem doprowadzić do prerfekcji dzięki  doskonałem reżyserii. Mecenas sztuki nie został zwolniony o czem Panu rzecz wiadomoma!

    Więc niechaj Pan dłużeji nie pisze głupot  że Naczelny Reżyser zwalnia Artystów. On ich hołubi ,on ich utrzymuje ,on ich pieści lecz tylko tych bliskich SERCU swemu.. Choć sztuka nudna sama w sobie od lat to gliwiczanie kochają ją oglądać aż do śmierci Rezysera no i jeden dzień dłużej

     

    http://www.zycie-w-korycie.strefa.pl

    http://www.zycie-w-korycie.strefa.pl/henryk_malysz_om.pdf

     

     

  4. Przyznam, że mam mieszane uczucia.

    Oczywiście zwalniani pracownicy powinni dostać godziwe odprawy, nie widzę jednak szczególnej potrzeby traktowania artystów inaczej niż, najwyraźniej pogardzanych przez Pana, "spawaczy, kierowców, sklepikarzy". Współczesny świat wymaga elastyczności, większość z nas parokrotnie w życiu zmienia branżę, niezależnie od wrażliwości, bo ona wcale nie zależy od wykonywanego zawodu!

    • Pogardzanych???? Sam byłem pracownikiem fizycznym, stróżem, tragarzem. Pracowałem na budowie w Czechach, na parkingu Opla itd. Zanim przestałem wiązać swoje nadzieje na pracę którą robię dobrze i z przyjemnością w moim własnym mieście. Tu nie trzeba jej robić dobrze – wystarczy być po właściwej stronie 🙂

      Pani Joanno – muzycy po dwóch stopniach szkoły muzycznej, reżyserzy, tancerze…. to nie są grupy zawodowe, które mogą być pozostawione samym sobie na wolnym rynku. MECENAT trwa tak długo, jak długo trwa sztuka. MECENASI to opiekunowie artystów. Miasto jest ustawowo do tego zobowiązane. Co Pani uważa za „godziwe” odprawy? Proszę zajrzeć do przepisów i dowie się Pani ile to będzie. Ten sezon mają stracony. Czy pianista ma iść na budowę? Tancerka ma zostać księgową? Kto ich zatrudni na tych etatach? I jeśli od pani księgowej nie oczekujemy, żeby zatańczyła „Jezioro Łabędzie” a od ślusarza aby wyreżyserował „Wesele” Wyspiańskiego, nie oczekujmy od tancerzy aby sprzątali nasze ulice, a od sktzypków, żeby robili bilanse lub siedzieli w biurch. Elastyczność to nie stanie swiata na głowie.

      I jeszcze raz proszę o wskazanie owej pogardy dla innych zawodów w moich słowach.

      • Jak dla mnie podobne zwroty:

        "zechciejcie zauważyć, że nie zwalniacie spawaczy, kierowców, sklepikarzy. Zwalniacie artystów."

        brzmią jakby artyści byli kimś lepszym, bardziej wartościowym od owych spawaczy i kierowców, i z racji tego powinni być traktowani lepiej. Wszyscy ludzie zasługują na szacunek, niezależnie od wykonywanego zawodu! A i zapewne niejedna sprzątaczka jest bardziej wrażliwa od co poniektórych baletnic…

        • To ja po prostu zacytuję CAŁY pasus.

          A zatem dobrzy ludzie, zechciejcie zauważyć, że nie zwalniacie spawaczy, kierowców, sklepikarzy. Zwalniacie artystów. Oni nie pójdą na sąsiednią ulicę i nie zaczną przeglądać ogłoszeń o pracy w konkurencyjnych firmach. Zwalniacie artystów – ludzi specyficznie wykształconych, wrażliwych, niekonkurujących na rynku jak wszyscy inni. Miasta, rajcy i burmistrzowie, jak świat światem, zawsze byli ich mecenasami.

          Tak chętnie przytaczając moje słowa i przywołując nawet "wrażliwość" opuściła Pani kwestię najważniejszą (pozwoliłem sobie ją wytłuścić). Dla nich nie ma stanowisk pracy tak wielu jak w większości innych profesji – to właśnie ich różni od innych profesji. I to wynika z tekstu. Zadziwia mnie co innego, większość Pani komentarzy jest wnikliwych, a tym razem stara się Pani autorowi słów udowodnić, że pisał coś innego, niż to, co napisał i pogardza kimkolwiek.  Może zatem wytłuszczenie pomoże? 😉 I naprawdę proszę nie przekonywać mnie do szacucnku, który żywię zawsze i dla każdego. Bo to naprawdę trochę dziwne w kontekście tematu, który poruszam. Pozdrawiam ciepło

          • Również pozdrawiam i w ramach "ugody" przyjmę, że jestem na pewne sprawy przewrażliwiona i/lub niezręcznie przekazał Pan swoje myśli 🙂

  5. Jako robotnik niewykwalifikowany na taśmie.Problemu nie ma żadnego na przetrwanie roku.Mają takie same żołądki jak inne grupy zawodowe i ich dzieci również.Jeżeli im się należy to innym zwolnionym również w takim samym stopniu niezależnie od stanowiska zajmowanego w GTM.Święte krowy to nie są.

    • Nie, święte nie a krowy to już na pewno. To są artyści, których zatrudniło MIASTO przez swoją instytucję kultury, sprawiając, że nie pracują w innym mieście. Miejsca, w których mogą podjąć pracę liczyć można na placach. Miasto odpowiada za tych ludzi, bo faktycznie jest ich pracodawcą. A sztuka wymaga mecenatu.

  6. W brażny muzycznej siedzę ładnych parę lat, więc co nieco temat liznąłem. Proszę mi powiedzieć w takim razie jaki procent z zatrudnionych artystów w GTM rzeczywiście pracuje tylko i wyłącznie w teatrze? Większość uczy w szkołach muzycznych i gra po innych "ośrodkach kultury", a tego, to już Szanowny Redaktor nie raczy napisać.

    • Szanowny Pejter zaś nie raczy nadmienić, że dorabiają, bo muszą. śmieciówki mają swoje uwarunkowania. A ile zarabiają? Nie wiem. Wiem jedno – tak się zwalniać nie godzi. A po innych spółkach Saanowny Pejterze, dorabiają nawet nasi prezydenci, wykładają, siedzą w radach itp. A muzycy mają inne brzuszki? Jesteśmy krajem dorabiających – tak nam dobrze. Tym różnimy się od Niemców, Belgów, Szwajcarów. Prezydenci skończą dorabianie jak przejdą na emeryturę. Ogromna ilość innych będzie stróżowała, sprzątała i Bóg wie co jeszcze, żeby związać koniec z końcem. Nie zaglądam muzykom czy tancerkom do kieszeni, bo kokosów tam nie będzie. Piszę o tym, że MIASTO GLIWICE ZWALNIA SWOICH ARTYSTÓW. I niech zachowa się godnie. Nie potrafi? Nie jestem zaskoczony, niestety 🙂

       

  7. brzmią jakby artyści byli kimś lepszym, bardziej wartościowym od owych spawaczy i kierowców, i z racji tego powinni być traktowani lepiej. Wszyscy ludzie zasługują na szacunek, niezależnie od wykonywanego zawodu! A i zapewne niejedna sprzątaczka jest bardziej wrażliwa od co poniektórych baletnic…

    Czy na prawde podstawy logiki i jezyka polskiego są obce komentującym ten artykuł?

    Tu nie chodzi o to, że spawacz, kierowca, czy sklepikarz to gorsze zawody, bo żadna praca nie hańbi i każda jest tak samo ważna. Chodzi tu o porównanie specyfiki danej profesji. Spawacz, kierowca czy sklepikarz jesli straci prace to pojdzie do warsztatu, sklepu czy firmy na przeciwnej stronie ulicy i prace znajdzie. Chodzi o to ze moze jej szukać przez cały rok na okrągło. Natomiast przesłuchania dla muzyków, aktorów czy tancerzy odbywają sie zwykle raz lub 2 razy do roku i też tylko jeśli gdzieś są potrzebni. To jest sedno. Jeśli teraz zwolnią tych muzyków aktorów i tancerzy, Ci będa mieli szanse na znalezienie pracy dopiero za rok lub za pół roku..Gdyby Krawczyk nie palił głupa i przynajmniej rok wczesniej powiedział "Słuchajcie robimy teatr dramatyczny i szykują sie zwolnienia" to wszyscy rozesłaliby CV i mieli cien szansy na zmiane instytucji. Teraz jest dla wszystkich już za pozno i czeka ich głodówka..O to tu chodzi, a nie czy slusarz,spawacz czy sprzedawca to gorsze zawody..

  8. Zire nie rozumiesz chyba Ty.Bozia rączek artystom nie dała?Jaki głód?Roboty od cholery w urzędzie.Ktoś artystom obiecywał gdy się rodzili ze swoją wrażliwością że będą dymać w trąbki do końca życia w jednym zakładzie pracy?Lepszy sort z nich?

  9. A jak mają się te słowa do wypowiedzi pana Jezierskiego cytowanej na portalu Gliwice24?

    " Bardzo pozytywnie przyjąłem to, co dyrektor Krawczyk przekazał w wywiadzie. W kontekście jego poprzedniego milczenia otrzymaliśmy bardzo konkretny przekaz, będący w części diagnozą choroby, która zabiła GTM (od lat ją znałem), a w części prezentacją strategicznych założeń na przyszłość (od dawna na nie czekałem). To zdecydowanie pozytywne zmiany. Cieszę się, że z wywiadu można wyczytać, iż artyści GTM jednak nie zostaną zostawieni samym sobie – komentuje Dariusz Jezierski, reżyser teatralny od lat bacznie śledzący działalność GTM i od początku teatralnego sporu broniący dyrektorskich decyzji."

    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/g-krawczyk-czas-gtm-juz-minal-i-nie-ma-tu-juz-czego-ratowac-miasto-dyrektor-ma-nasze-poparcie/

    • Pozostają w oczywistym związku. Odniosłem się do zapowiedzi, że będą otrzymywali propozycje zatrudnienia w projektach, że zostaje w repertuarze Rodzina Addamsów.  Ale nawet jeśli, to nie załatwia sprawy wszystkich artystów. I ta sprawa powinna być załatwiona. Radni, nie mówiąc już o prezydencie, mają do tego narzędzia. Czy to zrobią? Chciałbym się mylić w przeczuciach.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*