Życie Gliwic anonsuje wyborcze starcie

I czyni to w dość spektakularny sposób, publikując między innymi mój list do gliwickich struktur Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. W oczy szczególnie będzie się jednak rzucała okładka aktualnego numeru gazety…

Koncepcja redaktora naczelnego Zbigniewa Lubowskiego i grafika zajmującego się wizualną stroną Życia Gliwic, odwołuje się do funkcjonującego w powszechnej świadomości stereotypu walki politycznej. Miejmy nadzieję, że aż tak nie będzie i rywalizacja będzie przebiegać na innych "ringach" niż bokserski. Z całą pewnością lekko jednak też nie będzie.

Korzystając z okazji całkiem poważnie deklaruję bardzo merytoryczną i prowadzoną z właściwym szacunkiem do przeciwników przyszłą kampanię wyborczą. To zresztą stała cecha mojej krytyki, która nigdy nie dotyczy danych osób i ich spraw prywatnych, a jedynie tego, co jest przedmiotem ich działalności publicznej.

A oto pełna wersja okładki:

CSSPE0415s001

dj

14 Comments on "Życie Gliwic anonsuje wyborcze starcie"

  1. Panie Darku. Z tym intrygantem w szranki? On już odchodzi do lamusa i w opiekę penitencjarną. Szkoda czasu na debaty z przegranymi w przedbiegach. Panu Zygmuntowi mówimy sajonara. On nawet torby nie mógłby redaktorowi nosić. 

  2. Aby wygrać, mimo wszystko trzeba debatować. I to jak najbardziej merytorycznie. Żadna władza nie odchodzi sama.

  3. Frankiewicz nigdy nie zgodzi sie na żadną debatę  czy konfrontację z Panem Redaktorem i nie wyśle nawet swoich ekspertów od brudnej roboty /w osobach: Wieczorka, Małysza itp./. Będą traktować Pana jak morowe powietrze, obchodzić z daleka, knuć i kupować głosy po cichu. Wcześniej jeszcze nieśmiało się obruszali na rzekome pomówienia z Pana strony a teraz udają, że Pan nie istnieje. To powinien być jednak wyraźny dla Gliwiczan objaw strachu. Przed udokumentowanymi zarzutami i kompromitacją.

  4. Jak Zygmuś może stanąć w szranki, on stroni od ludzi, a co do jakiejkolwiek konfrontacji to można zapomnieć.

  5. Jezierski rzuca te rekawice juz pare lat, ale Frankiewicz jej konsekwentnie nie podnosi. Ta pasywnosc jest zrozumiala, gdyz zarzuty sa raczej nie do odparcia. Ujawnionego przez redaktora IP bezprawia gliwickiej siuchty, ktore ciagle bada NIK, nie sposob juz zalgac. Moze nawet Frankiewicz nie bedzie juz kandydowal w jakichkolwiek wyborach. Kady konkurent dzieki dociekliwosci Jezierskiego ma go juz na widelcu.

  6. Dla mnie jest to uczciwe i otwarte postawienie sprawy i dobrej woli – 'Popieracie mnie, to mozecie liczyc na godziwy udzial'. Prosta pilka. Lepiej tak niz jak dotad robiono, knujac intrygi i zdrady w zaciszu gabinetow i zrzucajac sie na kampanie. Jednak watpic mozna, czy takie porozumienie, chocby tylko z jedna z tych partii zaistnialo.

  7. Dlaczego Jezierski jest najlepszym kandydatem na prezydenta Gliwic?

    Z wielu powodów, a m.in:

    W poprzednich wyborach Frankiewicz zjednywał sobie wyborców przekonując już nie do "konkretów" jak było wcześniej, ale propagował swoje inne walory, tj. latami władzy szlifowaną kompetencję, mądrość i głównie uczciwość. Otóż Dariusz Jezierski łatwo i całkowicie zdemaskował ten fałszywy mit. Ujawnione przez redaktora IP fakty bezdyskusyjnie wskazują na to, że Zygmunt Frankiewicz nie jest ani uczciwy, ani mądry, ani tym bardziej kompetentny jako prezydent Gliwic.

    Znacznie bardziej kompetentny i nieporównanie uczciwszy jest Dariusz Jezierski, bo to właśnie on podjął się zbadać widoczną od dawna gołym okiem patologię, która niemal żadnemu z prominentnych lokalnych i nie tylko tych miejscowych polityków jakoś nie przeszkadzała (wyjątkiem okazał się tylko poseł Gałażewski, no i może Zbigniew Wygoda w sprawie radnego Olejnika), to samotnie działający redaktor IP stwierdził i nagłośnił niebywałą zgniliznę skorumpowanej władzy w naszym mieście, ujawniając oczywiste bezprawie dokonujące się pod rządami Frankiewicza i jego pasożytniczej "grupy wsparcia".

    Jezierskiemu nie można też odmówić uporu i konsekwencji w dochodzeniu do prawdy. Nie można też zarzucić mu tchórzostwa w obliczu bardzo potężnych przeciwników, dysponujących olbrzymią władzą, powiązanych sieciami wielopoziomowych układów, czasem podobnych do mafijnych, a przede wszystkim dysponujących niemal nieograniczonymi pieniędzmi i co się z tytm wiąże, także podobnymi nieograniczonymi wpływami w mediach, w polityce, w biznesie, a nawet w Kościele.

    Co może zaszkodzić kandydującemu do samorządu i na prezydenta miasta Darkowi Jezierskiemu?

    Przede wszystkim mogą mu zaszkodzić inni. Głównie osoby o znanej powszechnie fatalnej reputacji. Tych powinien się wystrzegać w swoim otoczeniu, bo Frankiewicz nie mający prawdziwych motywów do obrzucania błotem Jezierskiego, może mieć już takie wobec otaczających go ludzi. A wiadomo, "pokaż mi swoich przyjaciół, to powiem ci kim jesteś". Co jak się okazało, właśnie dzięki dokonaniom Jezierskiego, jest dziś akurat udziałem Frankiewicza, który osobiście patronuje gliwickiej patologii i dlatego jest jej twarzą, a nie zawsze głównym tego bezczelnego "rozboju" beneficjentem. 

  8. Panie redaktorze czy ten numer na pewno się ukazał? Byłem dzisiaj w jednym z punktów papierni na Zwycięstwa i tam nic nie wiedzą o nowym numerzem. Nie wykluczam oczywiście, że on się ukazał. Z drugiej strony jeżeli prawdopodobnie jak to miało miejsce przy okazji Kuriera referendalnego wykupili numer to ktoś zaczyna za przeproszeniem się bać.

    • Przyznam, że nie wiem czy numer „wyszedł” już na ulice. Być może jest jakiś poslizg. Redaktorem naczelnym jest teraz Pan Lubowski. Spróbuję zasięgnąć informacji.

      • Ten numer ŻG ma datę 15.04.  czyli jeszcze mógł się nie ukazać.

        Poczekamy – poczytamy.  A jakże!  I  jeszcze rozpowszechnimy treść!

  9. Ciężki orzech do zgryzienia będą mieli ludzie"spółdzielni"

    Trafiła kosa na kamień. Kim w zestawieniu z DJ jest nijaki M.J. czyli dwa w jednym?
    ZF i jego wykształcenie nijak się ma do wiedzy DJ. Pierwszy to SSacz absolutny ,człowiek zakompleksiony ,nieprzewidująca zapatrzona we własne racje narcystyczna osobowość. Ma wiele do stracenia co straci Powinien trafić na długie lata do sanatorium pod klepsydrą a z nim kolesie spóldzielni UM
    Próżniakom zbliża się koniec próżni.
    Dotlenimy Strefą Sukcesu Panów  i Panie..

    • Redakcja prosi o nieużywanie stałych, rozpoznawalnych (z różnych forów zresztą) ników. Dosłownie i w sposób mylący (lekko zniekształconych). W przyszłości takie pseudonimy będą przez Redakcję zmieniane.

  10. Zbigniew Lubowski, redaktor naczelny "Życia Gliwic" | 15 kwietnia 2014 at 9:11 am | Odpowiedz

    Kwietniowy numer "Życia Gliwic" (z datą 15 kwietnia 2014 r.) będzie – podobnie jak poprzednie wydania gazety – rozdawany przechodniom na ulicach. Od czwartku, 17 kwietnia, powinien być dodatkowo dostępny w dwóch sklepach w śródmieściu – popularnej "Łodziance" (placówka piekarniczo-cukiernicza) przy ul. Krupniczej z wejściem od strony Placu Mlecznego oraz w "Kartonie" (placówka z artykułami papierniczymi) przy ul. Zwycięstwa w pobliżu skrzyżowania z ul Prymasa Wyszyńskiego. Gazeta pozostaje nadal bezpłatna

Pozostaw odpowiedź ? Anuluj pisanie odpowiedzi

Your email address will not be published.


*