Zygmunt Frankiewicz bez maski – wywiad dla Nowin Gliwickich

25 komentarzy

Życie cały czas weryfikuje nasze sądy. Wywiad, ktrego udzielił Zygmunt Frankiewicz Nowinom Gliwickim z całą pewnością stanowi pokaz wszystkiego, czego nie chcielibyśmy widzieć u osób, którym oddajemy w ręce nasze wspólne sprawy. Jeśli te, chwilami impertynenckie wypowiedzi, miały być pokazem pewności siebie i siły, to okazały się jedynie karykaturalnym świadectwem bezsilności w starciu na konkretne argumenty człowieka, który musi się uciekać do manipulacji i prawienia banialuków, aby stworzyć pozory odparcia zarzutów.

wywiad z Frankiewiczem

Zygmunt Frankiewicz to nie jest zwyczajny – jak ja chociażby – mieszkaniec miasta. To pierwsza osoba w tym mieście, przynajmniej nominalnie obdarzona naszym zaufaniem. I kiedy czytam, że ten człowiek zaczyna nawet posuwać się do podważania zasad ustrojowych państwa, które nawiasem mówiąc umożliwiły mu patologiczne trwanie przy władzy, budzi się we mnie coraz większa chęć przerwania tego żenującego spektaklu. Tenże człowiek, wciąż jeszcze przecież prezydent Gliwic, ośmiela się nawet stawiać siebie w roli wyroczni w kwestiach etyki, swoje prywatne spatologizowane sądy w tych kwestiach przedkładjąc nad polskie prawo (żałosna obrona Andrzeja Nowaka i Henryka Małysza nie wymaga już komentarzy), a najwyższy w Państwie Polskim organ kontroli (NIK) sprowadza do poziomu uzależnionej politycznie gromady szybkiego reagowania, którą się "nasyła" na porządnych samorządowców, czytaj na niego samego.

Jeśli to wszystko nie jest psuciem państwa i patologią, to co miałoby nią być? Są rzeczy, które są ponad podziałami. Do takich nalezy obowiązujące prawo. Można je zmieniać, ale legalnymi metodami. Nie można go jednak bezkarnie łamać i jeszcze dyskredytować publicznie przekonując, że ograniczenia w pełnieniu funkcji w spółkach prawa handlowego w stosunku do osób, które – zajmując odpowiedzialne stanowisko publiczne – popełniły przestępstwo przeciwko mieniu, są co najmniej nieetyczne.

Dodajmy, że wszystko to robi gwiazda polskiego samorządu, wychwalana i nagradzana także przez Prezydenta RP. Obu panom prezydentom te relacje chluby nie przynoszą, niestety.

Zupełnie innym faktem jest publiczne nazwanie przez Zygmunta Frankiewicza oszczerstwem moich zarzutów w stosunku do jego osoby. Te, które wymienił, mają walor jednoznaczności przy ustaleniu osoby, która te oszczerstwa miałaby wygłaszać. Z tego właśnie powodu, że tylko ja jeden i pod swoim nazwiskiem takie zarzuty wysuwałem. A skoro to są oszczerstwa, znaczy to że kłamałem. Pan prezydent raczył nie zauważyć, że właśnie publicznie mnie oczernił. Jak zachować się w tej sytuacji, wiem doskonale. W przeciwieństwie do Zygmunta Frankiewicza, który zwykłą manipulacją próbuje załatwić sprawy, których nie byłby w stanie załatwić przed sądem. Bo rację ma tylko jeden z nas dwóch. I paradoks tej sytuacji tkwi w tym, że i ja i on wiemy o tym doskonale. O swojej decyzji w sprawie dalszych kroków poinformuję w piątek.

A teraz prezentuję cały wywiad zamieszczony w Nowinach Gliwickich. Czynię to za zgodą Redakcji, za co najszczerzej pragnę podziękować, bo mogę to uczynić już w dniu publikacji. Chciałbym także tą drogą przekazać wyrazy szacunku dla redaktora Adama Pikula, który najzwyczajniej w świecie zadał właściwe pytania, niepozwalające na wymijające odpowiedzi.

Dariusz Jezierski

21 Comments on "Zygmunt Frankiewicz bez maski – wywiad dla Nowin Gliwickich"

  1. Paweł Michalski | 19 lutego 2014 at 7:03 pm | Odpowiedz

    Poziom retoryki pan Zygmunta F. porównywalny z jego zastępcą Piotrem W. Widać, że spędzili ze sobą za dużo czasu. Według przepytywanego wszystko jest super. A sąd? Sąd się myli, politycy są nieprzychylni. Kuriozum stanowi stwierdzenie :

    "Nie sądzę, że doszło do sytuacji o której pan mówi. Moglibyśmy podyskutować o tym na gruncie prawa. Przyjmując mimo to, że naruszenie prawa było faktem, miało miejsce przez bardzo krótki okres i zostało usunięte bez ingerencji z zewnątrz, na podstawie działań naszych służb nadzorczych". 

    To już szczyt nielogiczności i niekompetencji, połaczony z przyznaniem się do winy! Czytam raz za razem i nie wierzę, że można strzelać takie gafy. 

    • Tak, to ewidentny strzał we własną stopę 😀 Ale jest cos jeszcze cenniejszego. Zarzuty, jakie Frankiewicz nazwal oszczerstwami stawia publicznie tylko jedna osoba, redaktor Dariusz Jezierski, ktory ma teraz dobre podstawy do pozwu o znieslawienie. Nie tylko moze  to udokumentowac, ale też bez trudu znajdzie świadków.

    • Mirella Czajkowska-Turek | 21 lutego 2014 at 1:29 pm | Odpowiedz

      Dopiero teraz, ale nie było czasu- serdecznie pozdrawiam i przesyłam wyrazy uznania- nie każdy chce i potrafi podpisać się pod swoimi poglądami. To niezwykle cenne, zwłaszcza w naszym mieście.

  2.  

    07.06.2011 godz. 11.05

    niewyrwane z kontekstu….(internet)

    Redaktorze!

    Brak rzetelności,prasa brukowa itp…

    ………………zapoznałem się z treścią przesłanego przez Pana artykułu. Uważam, że jest on przykładem charakterystycznego dla tak zwanej „prasy brukowej” braku rzetelności, pogoni za sensacją i żerowania na niskich instynktach potencjalnych odbiorców. Tak również traktuję Pańską propozycję jego zamieszczenia na tablicy informacyjnej PUP.
    Happening, który Pan proponuje nie ma moim zdaniem nic wspólnego z autentyczną troską o ludzi w trudnej sytuacji życiowej, lecz jest przejawem zwyczajnej złośliwości. Jak inaczej określić propozycję epatowania ludzi pozbawionych możliwości zarobkowania rzekomo niebotycznie wysokimi zarobkami władz Gliwic? Rozumiem, że na tym kończy się Pana gotowość pomocy bezrobotnym Gliwiczanom.
    Proponowałbym Panu zorientować się jak kształtują się wynagrodzenia kadry menadżerskiej średniej wielkości przedsiębiorstw prywatnych, zanim zacznie Pan kierować tak ciężkie oskarżenia pod adresem ludzi zarządzających i odpowiadających za miasto o miliardowym budżecie. Warto byłoby również zastanowić się jak wysokich kompetencji wymaga ta praca oraz jak bardzo jest obciążająca i stresująca.
    Z poważaniem

     

    czyli pocałujta w …wójta
     

  3. Jak to czytam, to mam wrażenie, że to jest cyborg jakiś, jakaś kukła. Jak katarynka, bez końca powtarza te same frazy.

  4. Dla domorosłego psychologa bełkot Frankiewicza świadczy o tym ,że pali mu sie grunt pod nogami. Na razie wszystkiemu są winni: poseł PO, NIK i nieżyczliwi obywatele Gliwic. Za chwilę winni będą: Wydział Nadzoru Prawnego ŚUW, CBA i Prokuratura. Swoisty "Sen szaleńca"! Cieszy jednak, że nawet Nowiny Gliwickie zadają niewygodne pytania.

  5. Okręt tonie, ale orkiestra gra do końca.

  6. Na rozdrożu? Raczej w rozkroku:) Te sentymentalne wywody pokazują wyraziście, że dwie kadencje na takim stanowisku, nawet nieudane, są wyczerpujące, i tyle wystarczy. Dluższe panowanie, jak pokazują to użyte " racjonalne argumenciki" robi się żałosne;)

  7. nieporozumienie | 20 lutego 2014 at 1:37 am | Odpowiedz

    "…a zrobiła to rada miejska. Ot cały zarzut. To jakieś nieporozumienie". Nieporozumieniem można by raczej nazwać "wielomiesięczne trudności" w wyjaśnieniu sprawy niezgodnej z prawem uchwały RM, prezentowane w pismach autorstwa dyr. WNP ŚUW, które publikuje Info-poster, dlatego, że wystarczy sięgnąć chociażby do najnowszych rozstrzygnięć Wojewody Śląskiego, pod którymi się podpisał właśnie ten sam Pan Dyrektor. Poniżej zaprezentowano sformułowania charakteryzujące się jednoznaczym walorem rozstrzygalności z punktu widzenia analizowanej sprawy tj. zakresu kompetencji organów gminy.

    (…) Trzeba również zaznaczyć, że jeżeli realizacja zadania należy do właściwości organu wykonawczego gminy, to bez podstawy prawnej rada gminy nie może wkroczyć w jego kompetencje. W związku z powyższym należy uznać, iż Rada Miejska wkroczyła w nienaruszalne, przyznane ustawą kompetencje organu wykonawczego Gminy. Tymczasem z konstytucyjnej zasady legalizmu wynika, że organ władzy publicznej nie może podejmować rozstrzygnięć bez podstawy prawnej (…). Podpisano: Z up. Wojewody Śląskiego Dyrektor Wydziału Prawnego Krzysztof Nowak (źródło: ROZSTRZYGNIĘCIE NADZORCZE NR NPII.4131.1.578.2013 WOJEWODY ŚLĄSKIEGO z dnia 31 grudnia 2013 r. DZIENNIK URZĘDOWY WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO Katowice, dnia 2 stycznia 2014 r. Poz. 18

    • Te informacje zawarte w oficjalnym urzędowym stanowisku organu nadzoru powinny zostać wykorzystane w zapytaniu skierowanym bezpośrednio do biura wojewody śląskiego, aby wreszcie opinia publiczna mogła poznać, jakie przeszkody od ponad pół roku stoją na drodze, aby wyjaśnić sprawę uchwały rady miejskiej w sprawie zgłoszenia (wyznaczenia) reprezentanta gminy do RN KSSE.

  8. może zyga opowie o progresji majątkowej swoich prezesów jaką przeszli od momentu powołania do dziś

  9. Jest zastanawiające, że ani razu w tym wywiadzie nie pada słowo "przepraszam", brak też jakiejkolwiek refleksji na temat ujawnionych nieprawidłowości, a wyrażona "obawa" na temat działań NIK może jedynie świadczyć o tym, że kontrola jest prowadzona rzetelnie i bezstronnie. Dodać przy tym należy, że Najwyższa Izba Kontroli jest instytucją cieszącą się w opinii Polaków największym zaufaniem społecznym, nieporównywalnie większym niż inne publiczne organizacje. Jeśli chodzi o sformułowanie dotyczące oszczerstw to trzeba obiektywnie przyznać, że każdy inny prezydent miasta, (jeśli faktycznie poczułby się dotknięty publikowanymi artykułami, które niewątpliwie podważają jego autorytet, wiarygodność i zaufanie społeczne tak ważne w przypadku pełnionej funkcji), nie pozostawałby obojętny i już dawno skierowałby sprawę do sądu, znając personalia autora niepochlebnych opinii (tekstów). Problem polega na tym, że wówczas musiałby przed sądem wykazać i udowodnić, że jest inaczej niż w publikowanych artykułach.

    Odnosząc się do bałwochwalczej opinii na temat sprawności nadzoru właścicielskiego, bardzo trafną ilustracją jest fakt, że przez okres ponad 3,5 roku nikt nie dostrzegł niezgodnego z prawem łączenia funkcji przez wiceprezydenta w dwóch radach nadzorczych spółek miejskich z większościowym udziałem miasta Gliwice. O dziwo, w niecały miesiąc po nagłośnieniu tej sprawy przez I-P i lokalne media, pan wiceprezydent przestał pełnić funkcję w radzie spółki Piast S.A. (21.12.2012), a po roku czasu (5.12.2013) nawet sam prezydent zmienił zdanie i w wydanym zarządzeniu poświadczył, że podważane wcześniej przez niego obowiązujące w Polsce przepisy prawa będą miały również zastosowanie w gliwickim samorządzie. W wymaganiach formalnych dla kandydatów na członków rad nadzorczych zostało jasno określone spełnianie warunku wynikającego z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz. U. z 2000 r. Nr 26, poz. 306 ze zm.), tj. nie zasiadania w innej radzie nadzorczej z większościowym udziałem jednostki samorządu terytorialnego/Skarbu Państwa. Drugim bardzo wymownym przykładem są wyrazy uznania i aprobaty dla członków RN PRUiM polegające na powołaniu tych samych osób na kolejną kadencję za wzorcowe wypełnianie swoich obowiązków nadzorczo-kontrolnych wobec poczynań prezesa zarządu. Ta decyzja dobitnie pokazuje, jakie wartości się liczą i co ma kluczowe znaczenie.

    Przy okazji rozważań na temat łączenia funkcji w organach spółek wyraźnie zabrakło refleksji na temat przestrzegania zapisów art. 13 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji, tj. wykluczenia zbieżności interesów.

    • Przy okazji rozważań na temat łączenia funkcji w organach spółek wyraźnie zabrakło refleksji na temat przestrzegania zapisów art. 13 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji, tj.wykluczenia zbieżności interesów.

      Można prosić o rowinięcie tego wątku?

      • cytowane przepisy w odniesieniu do członków rad nadzorczych stanowią, że nie mogą oni wykonywać zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z ich obowiązkami albo mogłyby wywołać podejrzenie o stronniczość lub interesowność. Ograniczenia te dotyczą również zasiadania w radach nadzorczych konkurencyjnych przedsiębiorców.

         

  10. Mirella Czajkowska-Turek | 20 lutego 2014 at 10:04 am | Odpowiedz

    Pomysłem prezydenta Gliwic może być ucieczka w immunitet (obojętnie czy polski czy europejski), tudzież udowodnienie swoich problemów ze zdrowiem psychicznym, czemu niewątpliwie mógłby posłużyć ten wywiad. Nie ma dla mnie innego wytłumaczenia, kiedy czytam ten tekst. Przypominam do znudzenia – ZF za mniejsze "oszczerstwa" gonił ludzi po sądach.

  11. Paweł Michalski | 20 lutego 2014 at 9:11 pm | Odpowiedz

    Problem pana Zygmunta polega na tym, że on sam wierzy w swoją wielkość i nieomylność. Najgorsze co może przydażyć się "władcy". Nawet w obliczu twardych argumentów, ocierając sie o brednie i nonsens, klepie te same frazesy, choć ich adekwatność dawno przebrzmiała. Szkoda, mógł zostac zapamiętany chociaż jako przeciętny, pozbył się i tej szansy. Teraz pozostała mu jedynie zła pamięć dobrych ludzi.

  12. Dowód na Pańska omylność Prezydencie Frankiewicz

    – Pomimo tego, że Marek Goliszewski nie mieszka w gliwickim okręgu, to będziemy mieli z niego znacznie większy pożytek niż z naszych dotychczasowych parlamentarzystów – powiedział Zygmunt Frankiewicz podczas specjalnej konferencji, a zarazem prezentacji kandydata na Senatora wpieranego przez ruch "Obywatele do Senatu".

    Gdzie ten pożytek? Facet pamięta chociaż że  był w Gliwicach?

    Pański problem to fanatyczna  wiara w swoje racje i  nieomylność.

    Jest Pan w błędzie bo wiara czyniąca cuda w wielu wypadkach w tym, spowodować może  pański upadek…i uwaga otoczenia a ono się z tym nie pogodzi "ZA DARMO"

    Może boleć tymbardziej iż rzeczywiście Pan nie widzi nic zdrożnego w tym co się dzieje, ba nawet chroni to przekleństwo broniąc SSaczy Gliwickich bo im się należy. Pan  buduje dom i czy do wykonastwa weźmie Najdroższego? Nie. Dlaczego więc my mamy brać najdroższych zarządców majątku? To jakiś bezesns skoro za HM można mieć wielokrotnie tańszego i wydajnego.           Sprytny prawny manewr i święty spokój z Grupą PRUiM? Nie ,nie ,nie.

    Nic do Pana  nie mam prywatnie lecz systemu który jest dla Pana opoką,,ostoją  nienawidzę i należy go wypalić do cna.              Pan bazuje na  funkcjach prawa. Zgodne z prawem i jest w porządkiu. Tu sie Pan myli i to bardzo..

    Ta zresztą sprawa dotyczy szefa PUP .To też było zgodne z prawem lecz nie etyką. Ten temat zostanie poruszony szerzej publicznie bo PUP nie jest od zwiększania PRAWNIE dochodu (przy okazji) szefa a pomocy bezrobotnym.

     

    Tylko to należy pojąć

     

    A miałem milczeć…

     

  13. Prezydent Opola rezygnuje po 12 latach sprawowania funkcji: http://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/prezydent-rezygnuje-po-12-latach-sprawowania-funkcji,57072.html

    Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński, który po ok. dziewięciu miesiącach zwolnienia lekarskiego wrócił w środę do pracy zapowiedział, że nie będzie już kandydować na prezydenta w jesiennych wyborach samorządowych. (…) Zaznaczył, że byłoby szkodliwe dla demokracji, gdyby ktoś sprawował taką funkcję dłużej niż 12 lat. "Nie powinienem już być prezydentem, choćbym był zdrowy jak ryba" – skwitował.

    Co widać na przykładzie Gliwic.

  14. Berez Marozowski | 22 lutego 2014 at 11:37 pm | Odpowiedz

    Witajcie poznałem pana zembaczyńskiego osobiście i bardzo miły oraz sympatyczny człowiek który nie kryje się przed ludźmi jak frankiewicz który z urzędu zawsze wyjeżdza boczną bramą i go wogóle w gliwicach poza UM nie widać.Zembaczyński owszem nie jest idealny,ale w porównaniu z frankiewiczem to jak  niebo i ziemia. Opole ma i swoje wady ale takiego syfu jak w gliwicach to tam niema.

  15. Tak palil mu nsie grunt ze gliwiczanie go wybrali a teraz narzekaja

Leave a comment

Your email address will not be published.


*