Zygmunt Frankiewicz oskarżył zastępcę!?

Ostatnie sportowe sukcesy piłkarzy miasta sprawiły, że mocno przybyło chętnych do kojarzenia z nimi własnych nazwisk. W tym gronie mocno zaistniał w ostatnich dniach tandem Frankiewicz-Wieczorek. Pierwszy jak wiemy miał już spektakularny debiut w filmie o… Tadeuszu Różewiczu, natomiast drugi wsławił się niedawną wypowiedzią, w której przypisał sobie doprowadzenie Piasta Gliwice od B-klasy do Ekstraklasy. Symptomatyczne jest to, że bardzo swobodnie pominął przy tym wszystkich innych. Z tej wypowiedzi jasno wynika, że w procesie „doprowadzania” zastępca prezydenta miasta grał pierwsze skrzypce. Mówiąc w ten sposób Wieczorek nie mógł się spodziewać, że jakiś czas później, w sposób zapewne niezamierzony, nóż w plecy wbije mu sam Zygmunt Frankiewicz swoją wypowiedzią dla programu Telewizji Polsat „Futbol Cafe”.

stolik

Przejmując klub zastaliśmy tam wszelkie patologie polskiej piłki nożnej. Tutaj Piast nie był żadnym wyjątkiem” – stwierdził Frankiewicz (http://www.ipla.tv/Cafe-futbol-26-05-2013/vod-5705095). Warte podkreślenia już na wstępie jest to, że zostało przez niego WRESZCIE użyte określenie, którym ja sam od dawna  posługuję się dla zdefiniowania tego, co władze miasta wyczyniają w gliwickich spółkach komunalnych.

Wypowiedź Zygmunta Frankiewicza zestawiona z tym, co niedawno powiedział publicznie Piotr Wieczorek (http://info-poster.eu/piotr-wieczorek-ciagnie-do-przodu-gliwicka-pilke/) oznacza ni mniej ni więcej jak tylko to, że któryś z panów mija się prawdą.

Trudno uwierzyć, że skłamał zastępca, przypisując sobie „doprowadzanie” Piasta. Liczni świadkowie, działacze i osoby związane z klubem potwierdzają, że Wieczorek od lat „mieszał w Piaście”. Ale oznacza to tylko jedno – do momentu owego „przejęcia przez miasto” o którym mówi Frankiewicz, Wieczorek jeśli nie przyczyniał się nawet do utrwalenia wspomnianych patologii, to co najmniej im asystował! A już na pewno nadzorował klub od 2009 roku, kiedy to utworzono spółkę akcyjną z udziałem miasta (łamiąc w ten sposób prawo, czyli prokurując kolejną patologię – http://info-poster.eu/czy-sprawa-wieczorka-to-bzdura-wywiad-z-doktorem-waldemarem-walczakiem-z-uniwersytetu-lodzkiego/). Nawiasem mówiąc swoim wejściem do rady nadzorczej Piotr Wieczorek nie tylko nie uzdrowił sytuacji ale dołożył kolejną patologię w postaci jego nieuprawnionego zasiadania w jej składzie. Więc jak, panowie prezydenci, który z Was podtrzyma zeznania? Jeśli Piotr Wieczorek rzeczywiście „doprowadzał” Piasta, to mamy do czynienia z przyznaniem się do winy jednego z ojców patologii, które ponoć tak skutecznie dopiero miasto usunęło.

A na koniec pytanie – jakie patologie miasto zwalczyło? Bo ja mogę tu wymienić jedynie te, które wciąż się plenią. Brak nadzoru właścicielskiego, wadliwy statut, nieuprawnione korzystanie z dotacji miejskich, funkcjonowanie na garnuszku nas wszystkich, niegospodarność w spółce, oszustwa podatkowe, żeby wymienić pierwsze z brzegu. Więc jak to jest z nadzorem właścicielskim, z walką z patologiami, z transparentnością?

Na koniec pytanie – do czego tak naprawdę DOPROWADZACIE panowie ten klub? Bo jak na razie mamy w Gliwicach całkowicie niewydolny ekonomicznie twór, który wszyscy utrzymujemy. Wywalczone na boisku sukcesy bardzo łatwo mogą zostać w taki sposób zmarnowane. Przypadki Wisły Kraków, Ruchu Chorzów i kilku innych piłkarskich firm każą się zastanowić nad perspektywami. Zbudować bez solidnych fundamentów zamek na piasku i Podium na kurzawce to jedno, a utrzymać je w nienaruszonym stanie – drugie. A Piasta budujecie od d… strony. Nie ma  żadnej stabilizacji finansowej, klub jest ekonomicznie niewydolny a ostatnia pożyczka z innej miejskiej spółki to najlepszy dowód: http://info-poster.eu/piast-nie-ma-na-wyplaty/

Kiedy słuchałem Marcina Brosza (również w „Cafe Futbol”) doskonale zdałem sobie sprawę, że nie bardzo wie, co właśnie światu ogłasza. Powiedział, że: „Ekonomia klubu jest bardzo ustabilizowana. Mamy bardzo dobrego akcjonariusza, którym jest miasto”.

Szanuję trenera i jestem jak inni w Gliwicach dumny z tego co piłkarze Piasta robią na zielonej murawie. I właśnie dlatego martwię się o to, co inni mogą przegrać przy zielonym stoliku.

Dariusz Jezierski

 

4 Comments on "Zygmunt Frankiewicz oskarżył zastępcę!?"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 29 maja 2013 at 9:24 am | Odpowiedz

    „…Zygmunt Frankiewicz oskarżył zastępcę!?…”
    http://dugger-s-ranch.2299399.n4.nabble.com/file/n3896232/lewis_rahman_1anigif.gif

    Widać „gołym okiem” ,Gliwice sportem słyną…
    ***********************************
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

  2. Zastali patologię typową dla polskiej piłki… Czyli korupcję, kupowanie meczy itd. Czy złożyli zatem doniesienia do prokuratury? Bo przecież powinni, skoro zastali tam patologię. A jeżeli nie, to pan Frankiewicz jest współwinny tym przestępstwom, bo jako obywatel, a tym bardziej prezydent miasta, winien poinformować odpowiednie organy o możliwości popełnienia przestępstwa.

  3. marianandrzejczak | 29 maja 2013 at 10:28 am | Odpowiedz

    Bo mecze powinny odbywać się porankiem ..w południe albo południu a
    nie najczęściej wieczorem..

  4. Ciekawe co na to pan Krzyżanowski w końcu to oświadczenie odnosi się także do niego być może warto byłoby, żeby złożył pozew.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*